czwartek, 6 października 2011

14.


Lubię usiąśc z kubkiem gorącej herbaty przed komputerem oglądając nasze wspólne zdjęcia. Tyle wspomnień, tyle chwil nas łączyło. Z pewnością jest to niezapomniane i na bardzo długo zostanie w mojej pamięci. Nikt mnie tak nie rozumiał, z nikim nie było mi tak luźno. Tyle śmiechu, tyle rozmów, tyle kłótni, tyle wrzasków, pisków, fochów, żartów, odpałów. Póki co był to najlepszy czas w moim zyciu. W końcu zawsze miałam na kim polegac, komu sie wyżalic, czy z kim miec faze. Tak bardzo chciałabym, żeby to wszystko wróciło. Tak bardzo chciałabym, żeby było jak dawniej.




Dominiczkowy demot.

środa, 5 października 2011

13. - o5.1o.2o11r.

Nic do dodania... 

Rozpadam się na milion małych kawałków.











Iza. Stary dom. 
 

wtorek, 4 października 2011

12. - o4.1o.2o11r.


Od pewnego czasu nie lubie każego czwartego dnia miesiąca...
Wspomienia bolą, lecz jest to nieuniknione. Aczkolwiek dziękuje za dzisiejszy spacer! <3
Z niecierpliwością czekam na czwartkowy układ. Mam wielką nadzieję, że wszystko wypali!







  




Trochę przyrody na dziś.
 

poniedziałek, 3 października 2011

11. - 03.1o.2o11r.

Kolejny tydzień nauki się zaczął. Czas biegnie bardzo szybko i nie umiem go zastopowac choc na minutę. Doba jest zdecydowanie za krótka...
Wszystko się komplikuje -.- Chciałabym, żeby ktoś potrząsnął tym wszystkim, żeby się wyprostowało...





Biologia z Wojciechem wymiata ! xD Love it. <3

sobota, 1 października 2011

10. - o1.1o.2o11r.


* Bad romace z fizyką, biologią, polskim i geografią w ten weekend. *

Tak na prawdę nasze problemy są niczym w porównaniu do problemów innych ludzi, czy całego świata.

Szkoda, ze dopiero tragedie uświadamiają nas o tym.
Szkoda, że po jakimś czasie o tym zapominamy i znowu koło się zamyka.

Bo czy warto po raz kolejny probowac pomimo tylu niepowodzeń? Z pewnością tak. Po każdym upadku trzeba wstac. Nie po to, by udowodnic komuś ile stracił tracąc nas, czy tracąc w nas wiarę, ale po to, by udowodnic samemu sobie ile jest się wartym i że kolejna porażka nas nie osłabi.
Błahostki zaprzątające nam głowę są bardzo uciążliwe... Zapychają nam głowę uniemożliwiając 'trzeźwe' myślenie, które z kolei uniemożliwia nam poczucie spełnienia i prawdziwego szczęścia. Sama zastanawiam się czy pomimo moich 16 lat na tym świecie, odnazałam je. Chwilowe - z pewnością. Ale to prawdziwe? Chyba dalej na nie czekam..





9. - o1.1o.2o11r.

No i mamy październik. Oprócz tego nawał pracy, zadań i nauki. Po lekkim ogarnięciu przez Kamila czekam na większe. Mam nadzieję, że dostanę kopa i to mocnego. Nie mam kompletnie zdjęc i bardzobardzobardzo chce na nie pójśc. Niestety nie mam kiedy -.- I na Niuńka mogę się fochnąc, bo nie było go u mnie w piątek, a ja tak bardzo tęsknie. :( Myślę, że nadrobimy za tydzień.. ! I hope so. ;D


Pamiętasz? 



 






Tego się nie zapomina.. <3 


poniedziałek, 26 września 2011

8. - 26.o9.2o11r.

Przegapiłam wrzesień. Dopiero co się zaczął, a już praktycznie końcówka... Może serio stałam się nerwowa i marudna. Już sama nie ogarniam.. Dlaczego musi byc tak, że jedna sprawa nam się w życiu prostuje, a druga komplikuje? Nie chcę się użalac i nie będę, bo to nie miejsce na to, ale serio, tego nie ogarniam.. -.-


Wielkie pozdrowienia dla pana z fejsbuuuka ! xD Kocham tanie teksty ! xD hahahah


C.d. zdj z imprezy: